– Kochanie, kolacja gotowa – mówi Cal, budząc mnie.
– Słucham? – pytam zdezorientowana, rozglądając się wokół. Gdzie jest Francesca i reszta Sabatu? Nie rozumiem, co się dzieje. Sen blednie na krawędziach, stając się mniej wyraźny i ostry.
– Wujek Mike mówi, że kolacja jest gotowa – odzywa się Mark, wyciągając Rose z moich ramion. Mała wydaje z siebie ciche piśnięcie, gdy się budzi.
Patrzę na Rose






