– Kochanie, pora wstawać – mówię, szturchając Amę w ramię.
– Spać – mamrocze, przewracając się na drugi bok. Następnie Ama zakopuje głowę w poduszkę. Wygląda uroczo, próbując mnie odgrodzić.
– Ama, chciałaś nauczyć się trenować – Mark posyła mi uśmieszek, szepcząc jej do ucha.
– Już nie śpię – mówi Ama, natychmiast siadając, teraz już całkowicie rozbudzona.
– Dobrze, załóż szorty i koszulkę – rzuc






