Nienawidzę swojego ciała, to już oficjalne. Czuję się absolutnie, jakbym wróciła z zaświatów. Mam ochotę się położyć i po prostu umrzeć. Boli mnie całe ciało. Calyx zmusił mnie do truchtu i szybkiego marszu przez bite dwie godziny. Kiedy myślałam, że nie dam już rady zrobić ani kroku, Cal wciąż mnie popędzał.
O 7:00 rano opadam z sił na krzesło przy stole. Cal stawia przede mną szklankę, a ja nawe






