Nadszedł czas rozpoczęcia ceremonii. Vickie powiedziała mi, że spotkamy się na miejscu, po czym poszła się przygotować. Założyłam czarną sukienkę, którą Mark przyniósł z domu stada. Nie leżała idealnie, ale musiała wystarczyć.
Przygotowałam Rose do wyjścia. Spojrzała na mnie pytająco.
– Co się stało, Różyczko? – pytam, klękając przed nią i podciągając jej czarne legginsy.
– Dlaczego wszyscy są smu






