Gretchen wraca kilka minut po wyjściu Marka. Ma parę kul, żebym mogła je wypróbować. "No dobrze, kochanieńka, dopasujmy je do twojego wzrostu" – mówi, zaczynając manipulować przy kulach. Wręcza mi je. "Wypróbujmy tę wysokość i zobaczymy, co dalej."
Kiwam głową i odwracam się, by wstać. "Czy wujek James mógłby cię potrzymać?" – pytam Rose. Przytuliła się do moich kolan zaraz po tym, jak Sam ją podr






