Po śniadaniu w łóżku dalej się w nim wylegiwaliśmy. Rose po kolei przytulała się do każdego z nas, zanim zmieniała rodzica. Podczas gdy ona to robiła, moi bliźniacy i ja rozmawialiśmy o minionej nocy.
Mam wrażenie, że jestem przewrażliwiona i cyniczna, ale wydaje mi się, że większość ludzi była wczoraj dość płytka.
– Kochanie, przeszłaś traumę, nikt tego nie kwestionuje – zaczyna Cal, przyciągając






