Sebastian był zaniepokojony, gdy drzwi windy rozsunęły się; tym razem nie przywitało ich wielkie wejście spowite ciemnością. Miejsce nadal było jasno oświetlone, a Sebastian ruszył naprzód i omiótł całe pomieszczenie wzrokiem.
Jego ludzie już otaczali teren, wciąż trzymając w niewoli ludzi Bisona.
"W ten sposób to nie zadziała" – głos Bisona zabrzmiał ze schodów w kącie.
Sebastian natychmiast odw






