Serce Zeno biło gwałtownie z dwóch powodów.
Po pierwsze dlatego, że po raz pierwszy miał wsiąść do takiego samochodu... I go poprowadzić! Był wniebowzięty, w siódmym niebie, ale starał się ze wszystkich sił zachować fason.
Po drugie, miał się na baczności przed swoim szefem, nie ufał mu i zastanawiał się, dokąd tym razem chce go zwabić.
Zeno westchnął, otwierając drzwi, mając jedynie nadzieję, że






