„Ktoś tu zaczyna uwielbiać to miejsce” – Cody udawał, że mówi do siebie, gdy wychodzili z siłowni.
Zeno zignorował go, wiedząc, że to o nim mowa.
Ale, szczerze mówiąc, naprawdę podobał mu się czas spędzony w arboretum. To mogła być jedyna rzecz, którą kiedykolwiek polubi w tym miejscu.
„Nie przyznasz się, co?” – Cody zaszedł mu drogę z rozłożonymi ramionami, unosząc na niego brwi.
„Zejdź z drogi,






