Zeno był już w pełni ubrany i gotowy do wyjścia. Nicholas czekał na niego pod drzwiami, a gdy tylko Zeno je otworzył, cofnął się, by przepuścić go przodem.
– Spójrzcie tylko na tego przystojniaka. Cholera, ten granatowy garnitur zawsze wydobywa z ciebie to, co najlepsze – skomentował Nicholas.
Zeno zmarszczył brwi. – Nie kupuję tego, wyduś to z siebie, Nick, czegoś chcesz – oskarżył go.
Nicholas w






