Zeno nie spodziewał się, że będą aż tak silni. Starał się jak mógł, by unikać ciosów i kontratakować, ale ostatecznie mieli przewagę liczebną, a on nadal był osłabiony.
Zdołał jednak powalić dwóch z nich i nie zamierzał się poddawać.
"Ugh!" - jęknął, gdy drugi z napastników posłał kopnięcie prosto w jego przeponę.
Zachwiał się, ale utrzymał równowagę. Zauważył, że tamten próbuje wyprowadzić kolejn






