Zeno obudził się na dźwięk budzika i usiadł na łóżku. Wciąż próbował przyzwyczaić się do nowego pokoju; był zbyt luksusowy, by tak po prostu do niego przywyknąć.
Spuścił nogi z krawędzi łóżka, oparł łokcie na kolanach i ukrył twarz w dłoniach. Westchnął ciężko. Nie wiedział, co przyniesie mu ten dzień, ale miał tylko nadzieję, że będzie to coś, z czym sobie poradzi.
Wszedł do łazienki, umył zęby,






