– Unieś biodra, Zeno – odezwał się cicho Sebastian.
Zeno usłuchał, unosząc biodra i pozwalając Sebastianowi ściągnąć mu spodnie.
Sebastian odłożył spodnie na łóżko, po czym wrócił do Zeno. – Twoja koszula – powiedział.
Zeno bez słowa uniósł ręce. Wyglądał, jakby miał zaraz zasnąć, ale Sebastian był zdeterminowany, by zabrać go pod prysznic; chłodna kąpiel pomogłaby mu lepiej spać.
Ściągnął koszul






