Cody szedł za Idą, a serce uderzało szaleńczym rytmem o jego żebrach. Chciał zapaść się pod ziemię, by uciec przed żarem spojrzenia Idy, ale widok Leona znikającego w windzie VIP-ów obudził w nim zawodowe instynkty. Potrzeba działania ostatecznie wyrwała kontrolę z rąk jego zawstydzenia.
„Leon musi współpracować z Vale'em” – mruknął Cody, ruszając szybkim krokiem do recepcji. „Vale jest znany ze






