„Chcę rozwodu!” – krzyknął Zeno, rzucając mężczyźnie przed sobą wściekłe spojrzenie.
Sebastian wpatrywał się w niego, mrugając powoli: „To wszystko, na co cię stać? W życiu ci nie uwierzą. Daj spokój, bądź przekonujący.” Wstał i odszedł od telefonu i statywu.
Przeszedł obok Zeno i odsłonił zasłony w ich sypialni, pozwalając, by do środka wlało się jasne słońce.
Odwrócił się i podszedł do Zeno: „W






