Rhea
Biblioteka.
W noc balu godowego.
Biorę głęboki wdech, ale się nie odwracam. Lekkie skrzypnięcie krzesła mówi mi, że przesunęła się na siedzeniu, bliżej jego krawędzi. Dobiega z niej ciche bzyczenie, dźwięk, który by mi umknął, gdybym nie była zmiennokształtnym wilkiem.
– Czy widziałam cię z Alfą Krwawych Szponów?
– Nie – zaciskam mocno wargi, nienawidząc tego, jak mój głos łamie się ze strach






