Rhea
– Możesz zdjąć koszulę i położyć się na kanapie. Nie ma nikogo w domu.
Odpina pierwsze dwa guziki koszuli, po czym się zatrzymuję. Jest coś, co nie daje mi spokoju. – Czy ktoś nie przyjdzie wkrótce?
Kiedy zadyma usta, wiem, że zastanawia się, co mi powiedzieć. Wraca z kuchni do salonu, gdzie stoję z torbą na podłodze. – Nie. Jared zabrał wczoraj żonę i dzieci na wycieczkę. Miałam ci powiedzie






