Biegiem przemierzam korytarze piramidy i wpadam do pokoju Kavrosa. Uznaję, że to nie czas, by martwić się krzykami za to, że nie zapukałam. Lyra brzmi, jakby coś ją bolało, a moje instynkty dają o sobie znać i nakazują mi ją znaleźć.
Rzeczywiście, wierci się w ramionach Kavrosa. Trzyma on w dłoni butelkę i próbuje ją nakarmić. Trzyma ją tak nieporadnie i od razu widzę, że jej główka nie jest odpow






