Pierwszy pokój, do którego wchodzę, musi należeć do Nyktosa. Wiem to, bo wiszące dzieła sztuki krzyczą całą jego osobowością. Jest tu czysto, schludnie i nieskazitelnie w całym tego słowa znaczeniu. Jego pościel jest wygładzona w idealne linie. Drewniane elementy w pokoju są jasne i odświeżające. Jest jedno okno, które wychodzi na jezioro obok piramidy. Ryby przepływają obok, jakby okno nie istnia






