– Nie wtrącaj się, Kaelar – warknęłam.
– To nie moja wina, jeśli nie potrafisz znieść prawdy. Jesteś dziwką, po prostu. Wszyscy wiedzą, że próbujesz uwieść braci jednego po drugim.
– To nieprawda. – Wszelkie relacje, jakie miałam z braćmi, opierały się na obopólnej zgodzie. Nikt nikogo nie uwodzi. Prawdę mówiąc, jeśli ktoś tu jest uwodzony, to ja. Ci przeklęci bracia są tacy atrakcyjni, władczy i…






