Gorączkowo wyrywam się z uścisku Kavrosa. Jego dłonie odrywają się ode mnie, a ja wciskam się w róg łóżka, zakleszczona między ścianami. Serce bije mi w gardle. Sięgam dłonią do szyi, próbując sprawdzić, czy uścisk dłoni Kavrosa nie zostawił śladów. To, co tam wyczuwam, wkurza mnie jeszcze bardziej.
– Co do kurwy nędzy?! – sapię.
Moje palce macają obrożę zaciśniętą wokół mojej szyi. Szarpię ją, pr






