Pod koniec tygodnia Agnia wysyła mi wiadomość, bym spotkała się z nią w jadalni w piramidzie. To pomieszczenie, w którym jeszcze nie byłam, wciśnięte między kuchnię a wejście dla służby. Wchodzę niepewnie, niemal bojąc się tego, co tam zastanę.
Pokój jest bogato zdobiony złotymi łukami z osadzonymi w nich klejnotami. Z każdego kąta zwisają czerwone aksamitne zasłony. Na środku stoi potężny drewnia






