Ponieważ Teddy nie jechał, a Louisa nie mogła pozwolić swojemu szefowi prowadzić, odruchowo ruszyła w stronę siedzenia kierowcy.
Ku jej zaskoczeniu, ktoś już tam był.
Kiedy otworzyła drzwi, przywitał ją młodzieniec o dziecięcej twarzy, który wyglądał, jakby dopiero co skończył studia.
Jego młodzieńczą twarz wieńczyła czarna czapka z daszkiem, a gdy się uśmiechnął, ukazał rząd idealnie białych zęb






