Dla Juliana naburmuszony ton Louisy był zarówno promienny, jak i kuszący, sprawiając, że jego puls przyspieszył.
"Jaki jest sens posiadania ust, jeśli nie mogę mówić?" – zapytał, a jego głos był celowo łagodny.
Louisa jakimś cudem wyczuła podwójne znaczenie w tym z pozoru niewinnym pytaniu. Już miała wybuchnąć, gdy na szczęście Flora i Rachel podeszły do nich w idealnym momencie.
Przywitały Julia






