Serce Louisy zabiło szybciej na jego słowa. "...Dobrze" – zdołała odpowiedzieć.
Odkąd rewelacja, że "on nie lubi mężczyzn", została potwierdzona, coś między nimi wydawało się zmienić.
Czuła, jak jej twarz płonie i lekko mrowi. Nie wiedziała już, jak powinna się zachowywać.
Flora szturchnęła ją w ramię. "Co pan Tudor ci powiedział, że tak się zaczerwieniłaś?"
"Boże, ten smród romansu jest nie do zn






