Julian nie odpowiedział od razu. Zamiast tego wpatrywał się w plecy Louisy i celowo wstał.
Teddy i Noah uznali, że wychodzi, by odebrać połączenie. Zamiast tego Julian zmienił miejsce. Usiadł tuż za Louisą – oparcie w oparcie. Oparł się swobodnie na krześle, zmniejszając jeszcze bardziej dystans między nimi. Teraz Louisa nie próbując nawet nasłuchiwać, słyszała nie tylko jego rozmowę, ale i oddech






