Mężczyzna i kobieta sami w pokoju – to było zbyt niebezpieczne.
Pierwszym instynktem Louisy była ucieczka, jak najszybsze wydostanie się stamtąd. Zanim jednak zdążyła dotrzeć do drzwi, ramię Juliana oplotło ją w talii, przyciągając w jego objęcia. Jego stanowczy ruch nie pozostawiał miejsca na opór.
Louisa zamarła, daremnie szamocząc się w jego uścisku. – Przepraszam, przepraszam! Czy przeprosiny






