Louisa nie powiedziała nic, jej twarz zdradzała jedynie chłód.
Widok jej w takim stanie łamał serce George'a. Raz po raz ranił Louisę dla dobra Vivian – tej jadowitej kobiety – a teraz Louisa nie chciała z nim nawet rozmawiać.
Kiedy Lily dostrzegła George'a, spojrzała na niego, jakby był jej zbawieniem. – George, chodź szybko! Spójrz na Vivian! Ta podła Louisa próbowała ją zabić! Vivian jest cała






