Właśnie gdy nóż miał przebić ciało Vivian, śliwka przecięła powietrze niczym lotka, uderzając w nadgarstek Becky i wytrącając jej nóż z dłoni.
Nóż z brzękiem upadł na ziemię.
Becky odwróciła się w stronę źródła uderzenia, rycząc: – Noah, co ty robisz?
Noah wzruszył niewinnie ramionami. Vivian zasłużyła na karę. Ale ta kara powinna nadejść wymierzona przez prawo, a nie kosztem kolejnego życia.
Beck






