Louisa miała ochotę się rozpłakać. Czego ona w ogóle szukała?
Natychmiast wyplątała się z jego ramion i usiadła prosto, z walącym sercem udając spokój. – Gdzie jest Sadie? Dlaczego jej tu nie ma? – Rozejrzała się we wszystkich kierunkach, udając, że dopiero co zauważyła Juliana. – Julian? Co ty tu robisz?
Julian przyglądał się jej panice z cieniem uśmieszku. – To, dlaczego tu jestem, nie ma znacze






