Louisa poczuła ciężar ludzkich spojrzeń – jedne wyrażały podziw, inne wrogość, a wzrok Teresy płonął z zazdrości.
W duchu Louisa czuła frustrację. Czy myśleli, że Julian ją komplementuje? Nie. Po spędzeniu z nim czasu na tyle rozumiała jego ton, by wiedzieć, że to nie pochwała, lecz subtelna krytyka za wtrącanie się w cudze sprawy.
Ciężko pracowała i przynosiła zyski jego firmie – czy to nie było






