Julian nie odpowiedział od razu, tylko obserwował jej zdeterminowany wyraz twarzy.
W końcu odezwał się powoli. "Jeśli wygrasz, powiem ci, co się stało z prawdziwą babcią Becky."
Louisa zamrugała, nagle przypominając sobie, co Julian szepnął jej do ucha, gdy odchodził tamtego popołudnia: że tamta starsza kobieta nie była prawdziwą babcią Becky, że Becky miała ukryte motywy i że powinna być ostrożna






