W chwili, gdy te słowa opuściły jej usta, powietrze wokół nich zdawało się zamarznąć.
Louisa spojrzała na Juliana i utonęła w jego głębokim, łagodnym spojrzeniu. Kąciki jego warg uniosły się w porozumiewawczym uśmiechu.
Pochylił się bliżej, nie odrywając od niej wzroku. "To rzeczywiście brzmi przerażająco. Chyba będę musiał polegać na twojej ochronie."
Louisa zamilkła. Jej usta naprawdę mogły wpęd






