Julian odpowiada: [Szatan. Jest głodny. Przyjdź go nakarmić.]
Louisa jest zbita z tropu. Odpisuje: [Przyprowadziłeś Szatana do biura?]
Julian: [Tak.]
Louisa milknie.
Dlaczego miałby przyprowadzać Szatana do pracy?
Bob doskonale opiekował się Szatanem w domu, prawda?
Przyprowadzenie go do biura... kto będzie go pilnował?
Czy Szatan przy swoich gabarytach nie wystraszy innych pracowników?
Ale firma






