W porównaniu do niej Julian był znacznie bardziej opanowany.
Jedna dłoń podtrzymywała jej talię, dodając jej sił, podczas gdy druga delikatnie gładziła ją po czole.
Spojrzał na nią z góry. "Idź odpocząć na chwilę w pokoju wypoczynkowym."
"Nie."
Odmówiła bez wahania.
Co w ogóle miałoby znaczyć pójście do jego pokoju wypoczynkowego?
Odepchnęła go i rzuciła się do ucieczki, jakby w obawie, że w nastę






