Julian po cichu podszedł do niej, obserwując, jak pogrąża się w myślach. Jego usta wygięły się lekko, gdy pochylił się blisko jej ucha. „Podoba ci się?”
Louisa podskoczyła, odruchowo odsuwając się na bok.
Julian szybko położył dłoń na krawędzi biurka, chroniąc ją przed uderzeniem.
Po chwili wahania Louisa w końcu przyznała: „Tak”.
Julian uśmiechnął się blado. „Więc czy możesz mi powiedzieć, dlacze






