W jednej chwili uśmiech zamarł na twarzy Louisy, a krew w jej żyłach zdawała się również zamarznąć.
Niczym chłodny front, który pojawił się znikąd, rozwiewając całą słodycz i szczęście.
Wydawało się, że cierpliwość Adeline sięgnęła granic — przysłała tutaj Teresę.
Teresa wpatrywała się uporczywie w ich splecione dłonie. Wiedzieć o tym w teorii to jedno, ale zobaczyć to na własne oczy sprawiało, że






