Louisa machnęła ręką lekceważąco.
W tej samej chwili Flora poczuła, że powietrze wokół nich staje się niebezpieczne. Powierzono jej ważne zadanie, a ona go nie wykonała. Kiedy napotkała znaczące spojrzenie Juliana, o mało nie wybuchła płaczem.
„To nie tak, że nie można na mnie polegać! Ona po prostu odmawia wizyty w szpitalu”.
Od dzieciństwa Flora nie bała się niczego, z wyjątkiem Juliana.
Julian






