Nie było zbyt zaskakujące, że zimno w północnych górach przenikało do szpiku kości; nawet przy ogrzewaniu włączonym na pełen regulator w naszym Suburbanie. Gęsia skórka pokryła moją skórę barwy kości słoniowej, a ja, trzymając się za ciążowy brzuszek podczas jazdy, wypuściłam westchnienie, na co Emrys położył pocieszającą dłoń na moim udzie; iskry miłości pocałowały moją skórę.
Spojrzałam na moje






