*Z perspektywy Emrysa*
Kiedy mnie zapytała, moje serce zamarło ze strachu, gniewu i tak negatywnych emocji, że ledwo mogłem zaczerpnąć kolejny oddech; te emocje w żadnym razie nie były wymierzone w nią, o nie...
Były wymierzone w tych... Tych skurwieli.
– Dlaczego? Podaj mi choć jeden dobry powód, Celeste! – Nie mogłem powstrzymać mojego głosu, który podniósł się z osobliwą emocją przestraszone






