Emrys zachichotał następnego ranka. Nasza noc wypełniona była kolejną rundą, zanim oboje straciliśmy przytomność ze zmęczenia, a po przebudzeniu zdecydowaliśmy się wziąć wspólną kąpiel. Obserwował, jak męczę się z ubraniem; żartobliwie przewróciłam oczami i pokazałam mu środkowy palec.
– Hej – uśmiechnął się promiennie i uniósł ręce w geście fałszywego poddania. – Gram tylko w grę, którą sama zacz






