Nonbis, noobie, nowis... Co to, u diabła, było za słowo?
Moje oczy przeszukiwały internet, próbując znaleźć jakiekolwiek słowo podobne do tego, co wczoraj wypowiedział do mnie ten dziwny głos. Nie mogłam powstrzymać westchnięcia; odkąd rano Emrys wyszedł, szarpały mną nerwy. Dwa razy upewniłam się, że wszystkie drzwi i okna są zamknięte, a nawet zamknęłam się w biurrze Emrysa w nadziei, że jego za






