*Perspektywa Emrysa*
– I – król Anton spojrzał ponad długim stołem na wszystkich szefów swoich wydziałów; jedynej nieobecnej osoby, która przebywała daleko we Francji ze swoim przeznaczonym, brakowało, a moja przeznaczona siedziała obok mnie; dłoń Celeste spoczywała na moim kolanie.
Atticus, gdziekolwiek znajdował się we mnie, mruczał w cichym zadowoleniu. Tak desperacko pragnął przejąć kontrolę






