Wieczorem zadzwonił do mnie Derek. Poinformował mnie, że obrona zakończyła prezentację dowodów i jutro zarówno on, jak i obrońca wygłoszą mowy końcowe, a potem ława przysięgłych uda się na naradę.
– Jak długo to potrwa? – zapytałam.
– Nie wiem. To zależy od tego, czy wszyscy będą zgodni i czy będą musieli o czymś dyskutować. Przy liczbie zarzutów, jakie mu postawiono, samo przejście przez dokument






