W drodze do domu co chwilę zerkałem na pudełko donutów na siedzeniu pasażera. Przeklinałem się w duchu za to, że tak kiepsko idzie mi ubieranie emocji w słowa. Nie potrafiłem przekazać Elarze, jak bardzo poruszył mnie jej prezent. Powiedziała, że to nic wielkiego, ale dla mnie było inaczej. Zrobiła te pączki sama, specjalnie dla mnie. Poświęciła czas, by zastanowić się, co by mi smakowało, a potem






