Wtuliłam się w kanapę, upewniając się, że moje pięty niczego nie dotykają, i zaczęłam delektować się smakołykiem. Byłam w samym środku maratonu filmików ze szczeniakami, gdy dostałam SMS-a.
R: Jak twoje stopy?
Ja: Obolałe, ale nie jest tak źle.
R: Wyślij mi zdjęcie.
Spojrzałam na wiadomość i nie wiem dlaczego, ale poczułam się lepiej.
Ja: Nie wyślę ci zdjęcia moich stóp. Równie dobrze możesz być j






