Stałam, gapiąc się w zamknięte i zablokowane drzwi. Ryker kazał mi obiecać, że wpuszczę go z powrotem, gdy wróci. I dałam mu słowo. Był ojcem Garricka, nie powinnam mu ufać. Ale ufałam. Początkowo myślałam, że to przez ten pociąg, który do niego czułam – absurdalnie silne przyciąganie, przez które niemal ciekła mi ślinka. Ale kiedy udało mu się mnie uspokoić i przerwać moją spiralę lęku, zanim prz






