Biuro powinno być puste, nie licząc osób na dyżurze weekendowym, więc kiedy zaparkowałem obok wozu Rykera, wiedziałem, że coś jest nie tak. Nie pracował w weekendy, odkąd poznał Elarę. To sprawiło, że zamiast do siebie, najpierw skierowałem się do jego gabinetu. Otworzyłem drzwi i zobaczyłem coś, co przypominało zwłoki mojego przyjaciela. Ryker wyglądał jak siedem nieszczęść, które przeleżały tydz






