Kiedy wyszłam z łazienki, Kaelen i Julian już na mnie czekali. Zabrali moje rzeczy, a ja zostałam otoczona uściskami przez nich obu.
– Jak się trzymasz? – zapytał Julian. Jak się trzymałam? Po tym, co wydarzyło się przed chwilą w łazience, sama nie wiedziałam.
– W porządku, jakoś daję radę. A ty? – zwróciłam się do Kaelena.
– Jestem cholernie wściekły, że musieli cię przez to przeczołgać. I że ta






