Rory
"Naprawdę myślisz, że przemówienie to naprawi?"
Głos Mony niósł się przez wpół odrestaurowany dziedziniec, odbijając się od rusztowań i popękanych marmurowych kolumn, na których niegdyś wisiały złote i srebrne sztandary. Jej sarkazm, jak zwykle, przychodził jej równie łatwo co oddychanie. Stała z dłońmi w kieszeniach, upiętymi włosami i w ubłoconych butach, patrząc na wpół zgromadzony tłum uc






